Drewniane serceDrewniane serceDrewniane serceDrewniane serce
  • O mnie
    • Narracja komiksowa
    • Prasa
  • Scenarzysta komiksowy
  • Moje publikacje
  • Oferta
    • Praktyka
    • Poradnik
    • Cena komiksu
  • Komiksy
    • Komiks reklamowy
    • Komiks korporacyjny
    • Komiks społeczny
    • Komiks edukacyjny
    • Komiks okolicznościowy
    • Komiks wewnętrzny
    • Komiks instytucjonalny
    • Komiks historyczny
    • Komiks biograficzny
    • Oryginalna sztuka komiksowa
  • Blog
  • Kontakt
  • Wersja Angielska
✕
Legendy miejskie: Niewidzialna kobieta
Zeszyty Komiksowe 37 - Horrory okładka
Więźniarka
relax 45 okładka główna drewniane serce s4 drewniane serce s8 drewniane serce s13 relax 45 okładka alternatywna

Tytuł: Drewniane serce

Współpraca: Artur Biernacki

Publikacja: Relax nr 45 (03.2024)

"Ludzie się nas boją i nienawidzą, jak wszystko czego nie znają i nie rozumieją… Dlatego nie zasługują na naszą pamięć i uczucia. Weź sobie do serca me rady. Miłość do ludzi nigdy nie kończy się dobrze."

 

Kiedy świat staje w ogniu
Recenzja „Drewnianego serca”

„Drewniane serce” rozgrywa się w bliżej nieokreślonej przeszłości. Na pewno w osadzie, zamieszkałej raczej przez prostych chłopów. Prawdopodobnie w czasach książąt, bo o takim marzyć ma główna bohaterka historii, Helena.

Imię to zresztą w tym przypadku znamienne, bo Helena, niczym jej Trojańska imienniczka, okaże się przyczyną jeśli nie wojny, to przynajmniej zguby i pożogi. Czy to jej wina? Nie. Historia czytana w dyskursie feministycznym byłaby znakomitym przykładem tego, jak potężny problem z kontrolowaniem własnych emocji mają mężczyźni. Ba, nie tylko mężczyźni, ale nawet męskoosobowe stworzenia, tutaj zwane Drzewcami, których romantyzm doprowadza nie tylko do śmierci własnej, ale i pobratymców.

Wracając jednak do samej historii – mamy w niej Helenę, nastoletnią piękność i lokalną marzycielkę, która bardzo chciałaby wyrwać się ze swej odludnej wioski i którą matka dość brutalnie sprowadza na ziemię. Ostatnie zresztą, co może budzić matka Heleny, to sympatia i nie tłumaczy jej nawet fakt, że została wdową z trzema córkami na wychowaniu. Helena ma bowiem dwie sporo młodsze siostry, ale poznamy je tylko przez okamgnienie i już do nich nie wrócimy.

Helena ma też adoratora. Na swoje nieszczęście, bo miłość młodziana niewątpliwie zaprowadza całe uniwersum na skraj tragedii. Odrzucony i pijany chłopiec podpada chatę dziewczyny, zabijając przy tym jej rodzicielkę. Sam akt zabójstwa jest wynikiem jeszcze większej głupoty niż podpalenie, ponieważ matka dziewczyny ginie ze strachu sprawców przed rozpoznaniem. Weber całkiem dobrze pokazuje tu efekt lawiny nieszczęść, która spada na odrzuconego chłopaka i jego kompanów za sprawą jednej idiotycznej decyzji. Każdy kolejny zły czyn jest próbą zatuszowania poprzedniego – aż finalnie nie źli przecież chłopcy stają się przestępcami.

Nie jest to jednak powieść psychologiczna, a komiks i to komiks Webera, a więc oprócz bieżących wydarzeń, w tle dzieje się osobna historia, która ostatecznie splecie się z losami bohaterów. Otóż cała wioska czy osada stanowi tytułowe dwa światy: świat ludzi nie miesza się w niej z – o dziwo – światem drzew. A właściwie Drzewców, bo tak Weber nazywa te stworzone przez siebie fantastyczne drzewokształtne postaci. I tu rzeczywiście brawa dla autora, bo wplata ciekawy i nieoklepany motyw, choć co poniektórzy koneserzy filmów klasy B pamiętają zapewne wiekopomny polski film „Drzewa”, który w założeniu miał zawierać pewną głębię, ale w konsekwencji po obejrzeniu go jedną dostępną głębią jest ciemna otchłań, w którą człowiek chciałby wskoczyć, aby jak najszybciej zapomnieć.

U Karola Webera jest znacznie lepiej – drzewa, których tak boją się tubylcy, przed którymi się przestrzegają i które nazywają potworami – to w rzeczywistości stworzenia zwane Drzewcami. Jeden z nich jest szczególny, bo swego czasu został niejako ożywiony. Niechcący zrobiła to zresztą piękna Helena, wydrapując na jego korze serce, ten zakochał się w niej bez pamięci, ale mając świadomość, że pochodzi z innego świata nie dążył do kontaktu z ukochaną.

Ten kontakt przydarza się jednak sam, kiedy Helena ucieka przed jeszcze niedawno zauroczonym nią podpalaczem, to właśnie zakochany Młody Drzewiec ratuje jej życie, a na pewno niewinność. Przypłaca jednak ten akt własnym życiem, a w zasadzie życiem całej drzewnej społeczności, bo spanikowani i upojeni chłopcy podpalają także las.
Dużo w tej opowieści śmierci i zniszczenia, może trochę za dużo. Motyw ognia wydaje się tutaj jednak być znaczący. Stanowi silne nawiązanie do mitologii, jak i do historycznych wyobrażeń, kiedy grupa z pochodniami ruszała a to na czarownice, a to innowierców. Wszystko to dość zgrabnie splata się w tym uniwersum ze światem legend czy klechd, w którym przerzucanie odpowiedzialności za różne zdarzenia na naturę ma się zupełnie dobrze. Weber miesza tu trochę nasz pełen lęku słowiański stosunek do przyrody z historycznymi obrazkami, tworząc klimatyczny, choć pełen obaw, świat.

Tym, co w tym świecie zasługuje na uwagę, jest nietuzinkowe przedstawienie miłości. Autor daleki jest od pokazywania jej urokliwej strony – w „Drewnianym sercu” miłość to uczucie równie potężne, co niszczące. Ta miłość jest ze wszech miar nieszczęśliwa (zarówno Drzewca, jak i chłopaka) – jednego prowadzi do niechybnej śmierci, drugiego na skraj szaleństwa. Względnie szczęśliwie z tej pożogi uchodzi jedynie Helena, która, choć poza znienawidzoną wioską, zostaje jednak na świecie zupełnie sama. Z dwóch „miłości” i rodziny, choć dalekiej od ideału, nie pozostaje jej bowiem – w konsekwencji tego miłosnego szaleństwa – zupełnie nikt.

Tylko lasu żal – chciałoby się sparafrazować. Las wydaje się bowiem najbardziej bezbronny: najpierw oskarżany o najgorsze, finalnie ponosi konsekwencje uczuciowych perturbacji. I lasu uczciwie jest nam tutaj szkoda. Może to zresztą zgrabna metafora współczesności, w której przyroda zbiera cięgi za ludzkie emocje oraz czyny. (mak)

KONTAKT

napiszdo@karolweber.com

Komiks na zamówienie - oferta

  • Facebook

Poznaj mnie

O mnie

Prasa

Scenarzysta komiksowy

Moje publikacje

Blog

Informacje prawne

Polityka prywatności

Polityka cookies