Legendy Miejskie: KataryniarzLegendy Miejskie: KataryniarzLegendy Miejskie: KataryniarzLegendy Miejskie: Kataryniarz
  • O mnie
    • Narracja komiksowa
    • Prasa
  • Scenarzysta komiksowy
  • Moje publikacje
  • Oferta
    • Praktyka
    • Poradnik
    • Cena komiksu
  • Komiksy
    • Komiks reklamowy
    • Komiks korporacyjny
    • Komiks społeczny
    • Komiks edukacyjny
    • Komiks okolicznościowy
    • Komiks wewnętrzny
    • Komiks instytucjonalny
    • Komiks historyczny
    • Komiks biograficzny
    • Oryginalna sztuka komiksowa
  • Blog
  • Kontakt
  • Wersja Angielska
✕
Okładka komiksu Utopia autorstwa Karola Webera i Macieja Pałki
Utopia część 1
Okładka AKT #39 – magazyn komiksowy z historią Latarnik, scenariusz Karol Weber
Latarnik
Specjalna okładka magazynu Relax 51 z ilustracją do TANDE autorstwa Weber/Gedeon Plansza komiksu Legendy Miejskie: Kataryniarz, scenariusz Karola Webera, ilustracje Grzegorza Kaczmarczyka Komiks Legendy Miejskie: Kataryniarz, plansza 5 – scenariusz Karol Weber, rysunki Grzegorz Kaczmarczyk Komiks Legendy Miejskie: Kataryniarz, plansza 7 – scenariusz Karol Weber, rysunki Grzegorz Kaczmarczyk Alternatywna okładka Relax 51 ze sceną z westernu Główna okładka magazynu komiksowego Relax 51 z listą autorów, w tym Karola Webera

Tytuł: Legendy Miejskie: Kataryniarz

Współpraca: Grzegorz Kaczmarczyk

Publikacja: Relax nr 51 (09.2025)

Czasami, jak tak siedzę i słucham tego koncertu, mam ochotę wyjść i rzucić mu jakiś pieniążek. Pewnie biedny, jak tak chodzi sam nocami. - Dlaczego tego nie zrobisz? - Ciemno, pusto… Jeszcze mnie ktoś napadnie. - On się nie boi… - Gdy nic nie masz, nie musisz się bać, że coś stracisz.

 

„Legendy Miejskie: Kataryniarz” to komiks, który uderza przede wszystkim kontrastem skali: z jednej strony dwaj starsi panowie rozmawiający o życiu, zasypianiu, polityce i swoich lękach; z drugiej — tajemnicza noc, superbohaterska metafizyka i eskalująca konfrontacja, która wymyka się ich rozumieniu. Całość tworzy opowieść, która płynnie balansuje między humorem, społecznym komentarzem a mroczną, niemal balladową atmosferą.

Najciekawszy element tej historii jest ukryty w jej konstrukcji. Weber zestawia naiwne, trochę chaotyczne rozważania dwóch emerytów z realnym działaniem kogoś, kto faktycznie posiada nadludzkie zdolności. To zabieg, który buduje ironię dramatyczną — czytelnik widzi prawdę, która umyka bohaterom siedzącym na dachu. Ich rozmowa o superarmiach, tajnych więzieniach i rządowych spiskach brzmi jak typowy dialog zasłyszany na ławce pod blokiem, ale nabiera nowej warstwy, kiedy równolegle obserwujemy, jak specjalna jednostka naprawdę próbuje schwytać człowieka spoza ich wyobrażeń.

„Kataryniarz” działa również dlatego, że nie stara się epatować heroizmem. Tytułowy bohater jest zmęczony, wycofany, niejednoznaczny — bardziej przypomina postać z legend miejskich niż superbohatera w klasycznym rozumieniu. Weber pisze go jako kogoś, kto nie chce uczestniczyć ani w świecie zwykłych ludzi, ani w świecie systemowych sił, które próbują go kontrolować. Ta konsekwentna antybohaterskość sprawia, że finał jest tym mocniejszy: szybki, brutalny i przerażająco chłodny.

Ogromną rolę odgrywają tu rysunki Grzegorza Kaczmarczyka, utrzymane w surowej, czarno-białej stylistyce. Jego kreska potrafi być realistyczna i spokojna, gdy pokazuje nocne miasto lub oblicza emerytów, a zaraz potem — gęsta i nerwowa, kiedy kamera schodzi na ulicę, podkreślając napięcie i zagrożenie. Największe wrażenie robi jednak sposób, w jaki Kaczmarczyk prowadzi rytm wizualny: muzyczne nuty z katarynki suną przez plansze jak leitmotiv, wizualny dźwięk, który spaja dwie narracje — dachową i uliczną — w jedną opowieść.

„Kataryniarz” to komiks o lękach współczesnego człowieka, ubranych w motyw legendy miejskiej i formę superbohaterskiego mitu. Jednocześnie to historia o tym, jak łatwo mylimy prawdę z wyobraźnią — i jak rzadko zdajemy sobie sprawę, że najgroźniejsze rzeczy dzieją się tuż obok nas, poza naszą percepcją. Weber tworzy zwięzłą, ale intensywną opowieść, którą Kaczmarczyk wizualnie dopina w sposób surowy, konsekwentny i niezwykle sugestywny.

To komiks, który zostaje w głowie — nie dlatego, że epatuje widowiskowością, lecz dlatego, że mówi coś bardzo prostego o świecie: największe dramaty rozgrywają się cicho, kiedy inni akurat prowadzą zwyczajne rozmowy na dachu.

edi.

KONTAKT

napiszdo@karolweber.com

Komiks na zamówienie - oferta

  • Facebook

Poznaj mnie

O mnie

Prasa

Scenarzysta komiksowy

Moje publikacje

Blog

Informacje prawne

Polityka prywatności

Polityka cookies