Opowieści z Arki: AniołOpowieści z Arki: AniołOpowieści z Arki: AniołOpowieści z Arki: Anioł
  • O mnie
    • Narracja komiksowa
    • Prasa
  • Scenarzysta komiksowy
  • Moje publikacje
  • Oferta
    • Praktyka
    • Poradnik
    • Cena komiksu
  • Komiksy
    • Komiks reklamowy
    • Komiks korporacyjny
    • Komiks społeczny
    • Komiks edukacyjny
    • Komiks okolicznościowy
    • Komiks wewnętrzny
    • Komiks instytucjonalny
    • Komiks historyczny
    • Komiks biograficzny
    • Oryginalna sztuka komiksowa
  • Blog
  • Kontakt
  • Wersja Angielska
✕
Relax 39 - Karol Weber Gedeon Opowieści z Arki Szachownica okładka limitowana
Opowieści z Arki: Szachownica
Relax 41 - Karol Weber Gedeon Joe Castellani okładka podstawowa
Joe Castellani
Relax 40 - Karol Weber Gedeon Opowieści z Arki Anioł okładka limitowana Opowieści z Arki - Anioł Karol Weber Gedeon p.4 Opowieści z Arki - Anioł Karol Weber Gedeon p.5 Opowieści z Arki - Anioł Karol Weber Gedeon p.6 Relax 40 - Karol Weber Gedeon Opowieści z Arki Anioł okładka podstawowa

Tytuł: Opowieści z Arki: Anioł

Współpraca: Gedeon

Publikacja: Relax nr 40 (12.2022)

„Nieraz, gdy wstaję rano, zastanawiam się, czy nadal żyję, czy ten świat i to miasto nie są żartem Boga, który zamknął nas tutaj, żebyśmy zwariowali.”

 

 

Raj jest bliżej, niż się wydaje. Recenzja „Anioła” Karola Webera

Do „Anioła” Karola Webera podchodziłam dwukrotnie – najpierw czytałam go w „Relaksie”, a po raz kolejny tuż przed napisaniem recenzji. To nie jest moja ulubiona historia z cyklu „Opowieści z Arki”, ale uczciwie przyznaję, że druga lektura pozwoliła mi dostrzec w niej sporo więcej treści niż pierwsza, co zdecydowanie świadczy na korzyść „Anioła”.

Pierwsze czytanie skierowało moje myśli tam, gdzie prawdopodobnie zakładał autor: w stronę pewnego procesu dojrzewania, a wraz z nim – dostrzegania. W stronę zdawania sobie sprawy z własnego miejsca w świecie, z tego, co ten świat nam daje. I wskazówki, że kiedyś po prostu trzeba przestać szukać szczęścia, bo ono jest tuż obok.

Już to jest wartościowe i zasługuje na uwagę, bo w polskim komiksie nie zawsze można liczyć na głębszą refleksję. W „Aniele” jest dodatkowo gra grafiką, zabawa kadrami, a wszystko to składa się na zborny, autorefleksyjny przekaż głównego bohatera.

Drugie czytanie pozwala mi na więcej spostrzeżeń, dotyczących samej Arki – albowiem w „Aniele” pada jasno, że Arka to swoisty hermetyczny świat. Postaci, które się w niej znalazły, zostały niejako zmuszone do poddaństwa, choć w gruncie rzeczy na ten nowy świat, mimo początkowego zagubienia i późniejszej rutyny, nie narzekają. Wszak jakaś „siła wyższa” zapewnia im wikt i opierunek. I choć przecież na swój sposób ich więzi, ci zaczynają się przywiązywać, ba, darzą nawet szacunkiem i sympatią, bo przecież nie morzy ich głodem, więc musi mieć dobre intencje. Nie znają wprawdzie drogi do wyjścia z Arki, pilnują ich zastępy parawojskowych grup, a sami przestali pytać o zewnętrzny świat, ale jednocześnie czują, że w gruncie rzeczy nie jest źle…

Ten element stał się w moim drugim odczytaniu tak mocno wielowymiarowy, tak wieloznaczny, że trudno zawrzeć każdą z możliwości w krótkiej recenzji. Hermetyczność świata przedstawionego przywodzi na myśl oczywistą konotację z reżimami politycznymi, w których pozbawieni nadziei ludzie stwierdzają, że przecież mają co jeść i pić, więc nie jest tak najgorzej. A że zabrania się myśleć? Trudno…

Można tu także mówić o syndromie sztokholmskim albo jeszcze innym psychologicznym procesie, zwanym syndromem gotowanej żaby. Możliwości jest mnóstwo, a fakt, że otwiera je niedługa komiksowa historia, stawia „Anioła” wysoko w treściowej i znaczeniowej hierarchii.

KONTAKT

napiszdo@karolweber.com

Komiks na zamówienie - oferta

  • Facebook

Poznaj mnie

O mnie

Prasa

Scenarzysta komiksowy

Moje publikacje

Blog

Informacje prawne

Polityka prywatności

Polityka cookies